Jezioro Garda

O jeziorze Garda słyszeliśmy niemalże pieśni pochwalne… A skoro wszyscy jednogłośnie twierdzą, że jest to miejsce, które zachwyca, to musieliśmy o nie zahaczyć.

Wstaliśmy skoro świt, wypiliśmy kawę, oddaliśmy klucze dziwnemu właścicielowi naszego lokum, który już stał z walizką przy wejściu (o dziwnym lokum oraz problemach z wypożyczalnią samochodów poczytajcie w poprzednim wpisie: Na dobry początek – Bergamo. Wypożyczalnia aut nas pokonała!) i ruszyliśmy w drogę.

Jezioro Garda jest największym włoskim jeziorem i mierzy prawie 55 km długości oraz 12 km szerokości w najszerszym miejscu. Idealnie byłoby objechać je dookoła, niestety czas nam na to nie pozwalał (długość linii brzegowej to 158 km). Zdecydowaliśmy zatem odwiedzić je od strony miasteczka o tej samej nazwie, czyli uroczej miejscowości o nazwie Garda.

Kiedy dotarliśmy na miejsce, widok na jezioro nas zaskoczył! Tego się nie spodziewaliśmy! Całe jezioro spowite było mgłą. To było jednocześnie piękne, niesamowite, złowrogie… zabrakło nam wręcz epitetów, by opisać swe uczucia.

Jezioro Garda charakteryzuje się przyjaznym, śródziemnomorskim klimatem, cudnymi widokami oraz ponoć najczystszą wodą spośród włoskich jezior. To wszystko sprawia, że jest idealnym miejscem na wypoczynek zarówno dla rodzin, zakochanych par oraz samotnych turystów. Sam spacer wzdłuż jeziora to rozkosz dla zmysłów. My daliśmy się ponieść takim emocjom i dziarsko ruszyliśmy wzdłuż wybrzeża.

Niewątpliwie nie można temu miejscu odmówić uroku. Delikatny szum wody, górski krajobraz, soczysta zieleń dookoła… To jest miejsce, do którego warto wrócić na dłużej – i myślę, że wcześniej czy później tak właśnie uczynimy. Tym bardziej, że ponoć właśnie na tym terenie można znaleźć najdalej na północ wysunięte uprawy drzewek oliwnych na świecie (a oliwki uwielbiamy, więc z przyjemnością zakosztujemy tego specjału)! Poza oliwkami, okolice jeziora Garda to ponoć przepyszna kuchnia, w której – tak naprawdę – nie zdążyliśmy zasmakować!

Jak już przy kuchni jesteśmy – warto wspomnieć o rybach. Wiecie, że w jeziorze Garda żyją naturalnie karpie?

A nawet jeśli ktoś nie przepada za karpiem, to lokalne knajpki mają w swojej ofercie inne gatunki, które warto spróbować.

Tak, to jest miejsce, do którego warto wrócić i pozostać na dłużej… spędzić leniwie czas spacerując po niezliczonych szlakach, delektować się klimatem włoskich miasteczek, pić doskonałą kawę i rozkoszować się wschodami i zachodami słońca nad jeziorem. Może nie teraz, może nie w tym roku, ale zawitamy tam na pewno. A Wy jak sądzicie? Kto spędził w tym miejscu dłużej niż jeden dzień?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Na dobry początek – Bergamo. Wypożyczalnia aut nas pokonała!

Co robić? Co robić? Jest piątkowy wieczór, a cały plan bierze w łeb! W poniedziałek powinnismy opuszczać już Rimini i

Zamknij