Będąc na wakacjach na Majorce warto skorzystać z tamtejszej niewątpliwej atrakcji, jaką jest przejażdżka zabytkowym pociągiem z Palmy do Sóller.
Pociąg kursuje na tej trasie nieprzerwanie od 1912 roku. Odległość do pokonania wynosi 27,3 km i ciągnie się przez przepiękne pasmo górskie Serra de Tramuntana.
Pociąg jedzie na tyle wolno, że można spokojnie podziwiać piękne widoki. Można spędzić podróż siedząc we wnętrzu wagonu…
lub stojąc na pomoście pomiędzy wagonami na zewnątrz…
Pociąg pokonuje trasę jadąc momentami przez mosty oraz tunele wydrążone w górach. Najdłuższy z nich osiąga ok 3 km długości.
Cała podróż trwa około godziny, wliczając w to krótki przystanek na fotografowanie w punkcie widokowym, gdzie rozciąga się panorama na położone w dolinie miasteczko Sóller.

Podróż pociągiem na trasie Palma-Sóller-Palma kosztuje 21€, jednak warto zapewnić sobie taką atrakcję. Rozkład jazdy i aktualny cennik znajdziecie na stronie: Zabytkowy pociąg do Sóller.
Będąc już w Sóller…
… należy pochodzić chwilę po miasteczku,
po czym udać się do pobliskiego Port de Sóller. Odległość nie jest duża, wynosi bowiem niecałe 3 km. Można pojechać również zabytkowym tramwajem (cena w jedną stronę 5,5€; można kupić bilet łączony na pociąg oraz tramwaj w dwie strony za 30€) …
lub po prostu udać się na spacer 🙂 My tak zrobiliśmy, nie z uwagi na oszczędności, ale po prostu z uwagi na chęć przespacerowania się po tej górskiej okolicy.
W Port de Sóller przywitało nas morze 🙂 Piękna zatoka otoczona górami.
Warto przejść się dookoła zatoki oraz przysiąść na chwilę i wsłuchać w odgłos fal rozbijających się o skały.
Następnie udaliśmy się promenadą w kierunku latarni morskiej majaczącej w oddali.
Oczywiście, jak na port przystało, „odkryliśmy” mnóstwo zaparkowanych łodzi.

Przeszliśmy spokojnymi uliczkami otoczonymi przez jasne domy z piaskowca, pokonaliśmy trochę schodów…
… by móc spojrzeć z góry na wysoki klif spadający stromą ścianą do morza.
Podsumowując tę wycieczkę, mogę z całą pewnością stwierdzić, że warto. Naprawdę przyjemnie spędzony dzień i polecam tę atrakcję każdemu.












Podobne wpisy
Ggantija i Santa Verna – ukryte historie prehistorycznego Gozo
Odkrywając Sofię – co warto zobaczyć w stolicy Bułgarii?
Rejs: Ateny – Rodos – Kusadasi – Santorini