Tego miejsca nie da się nie zauważyć przejeżdżając drogą wzdłuż wybrzeża wiodącą od Qawra do Pembroke. Już prawie wjeżdżamy w obszar zabudowań, kiedy naszym oczom ukazują się budynki. Z pozoru wyglądają jak niedokończone osiedle. Wystarczy jednak przyjrzeć się dokładniej, by dostrzec ściany upstrzone graffiti, zamurowane otwory okienne, teren zarośnięty chaszczami. To znak, że obszar niszczeje. Nie jest to niedokończona inwestycja, a obiekt porzucony, nadszarpnięty pazurem czasu. Do kogo należał kiedyś teren i dlaczego tak interesujące miejsce popada w ruinę?



White Rocks Complex, bo o nim mowa, został zbudowany w 1960 roku przez brytyjskie siły zbrojne i służył jako koszary wojskowe. W 1964 roku Malta uzyskała niepodległość i zaczęła wdrażać politykę mającą na celu usunięcie z wysp wszystkich obcych wojsk. W 1979 ostatnie wojska brytyjskie opuściły maltańskie bazy morskie, a kompleks White Rocks stał się własnością rządu. Do 1995 roku wykorzystywany był jako letnia rezydencja dla zagranicznych studentów. Po tym czasie został całkowicie opuszczony.
Cały kompleks składa się z kilku budynków w zaawansowanej degradacji, w większości pustych i w ruinie. Jako, że od czasu do czasu dawało się tam zauważyć ślady pomieszkiwania (popiół z ogniska, rozwieszone pranie), głównie przez nielegalnych imigrantów, większość wejść oraz otworów okiennych została zamurowana. Wciąż jednak jest kilka otwartych budynków, do których można wejść i obejrzeć je od środka.



Na ścianach widać graffiti wykonane przez mniej lub bardziej utalentowanych artystów oraz napisy będące ewidentnym wynikiem uzewnętrzniania swoich emocji. Uwagę przyciągają jednak dwa piękne murale wykonane za zewnętrznych ścianach dwóch odrębnych budynków.
Dwa niesamowite murale
Jeden przedstawia człowieka Monopoly, rozsławionego przez starą grę planszową, z gęstymi wąsami i cylindrem, jadącego na wozie zaprzężonym w cztery woły. Mural został wykonany w 2014 roku przez 35-letniego wówczas artystę Jamesa Micallefa Grimauda. Wykonanie tego dzieła zajęło mu 6 dni.
Mural ma znaczenie symboliczne. Jak twierdzi artysta, człowiek Monopoly reprezentuje sposób, w jaki niektórym ludziom u władzy uchodzi wszystko na sucho i panują nad społeczeństwem. Gra planszowa symbolizuje kapitalizm, gdzie ludzie koncentrują się na pieniądzach – na muralu widać banknot o nominale 10 Euro. Tuż za człowiekiem Monopoly stoi posąg bogini sprawiedliwości z wagą w dłoni, a w tle widać fasadę budynku z Wall Street – centrum rynków finansowych. Woły symbolizują zaś ciężko pracujących ludzi.
Drugie dzieło to zapadający w pamięć obraz kobiety trzymającej świat w dłoniach. Obraz wykonał również w 2014 roku australijski artysta uliczny Mark Taylor (pseudonim Clap).
Obydwa murale powstały w ramach Festiwalu Sztuki w Sliemie.


Jaki jest plan na zagospodarowanie tego terenu?
W ostatnich latach kolejne rządy sugerowały coraz to ciekawsze rozwiązania mające na celu wykorzystanie tego terenu.
W 2010 roku ówczesny rząd zaproponował przekształcenie obszaru w wioskę sportową, aby zrewolucjonizować sport na wyspie i stworzyć przy okazji setki miejsc pracy. Propozycja nigdy nie została zmaterializowana.
W 2013 roku nowy premier Joseph Muscat potwierdził, że plan wioski sportowej został odrzucony na dobre i że rząd wyda nowe oświadczenie w sprawie budynków. Później potwierdzono, że docelowo rząd będzie dążył do przekształcenia White Rocks w „luksusową wioskę”.
Ogłoszono przetarg, który został wygrany przez konsorcjum White Rocks Develpment. W styczniu 2018 roku ogłoszono projekt, w którym poinformowano, że konsorcjum planuje przekształcić ten obszar w wielofunkcyjny kompleks. Miał on obejmować siedmiogwiazdkowy, luksusowy hotel, a także jednostki mieszkalne i komercyjne. Projekt miał również obejmować duże części terenu przeznaczone na przestrzeń publiczną, w tym obszar chroniony o powierzchni 100 000 metrów kwadratowych, publiczny dostęp do linii brzegowej i renowację linii brzegowej. Ogłoszono, że łączna przewidywana inwestycja szacowana jest na około 400 mln euro.



Dlaczego zatem projekt utknął w martwym punkcie? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Wydawało się, że konsorcjum osiągnęło porozumienie z rządem w sprawie użytkowania tego miejsca w styczniu 2018 roku. Rok później wyszło jednak na jaw, iż rząd oszacował wartość terenu White Rocks na około 120 mln Euro, czyli prawie pięciokrotnie więcej niż podobno oferowało wówczas konsorcjum White Rocks Development.
Ostatecznie rząd odrzucił wniosek. Od tego czasu nie ukazały się żadne publiczne aktualizacje, z wyjątkiem zdawkowych oświadczeń, że inwestorzy nadal są zainteresowani realizacją tego projektu. Ostatnie doniesienia z 2023 roku potwierdzają, że Minister Gospodarki Silvio Schembri prowadzi rozmowy za zamkniętymi drzwiami w sprawie White Rocks. Póki co jednak, rezultaty tych rozmów nie ujrzały światła dziennego.



Warto tutaj nadmienić, że teren, na którym stoją budynki, jest klasyfikowany jako Natura 2000, a to oznacza, że wszelkie obszary o wartości archeologicznej lub historycznej muszą być traktowane priorytetowo pod względem ochrony. Wykonanie musi spełniać wymogi zrównoważonego budownictwa. Cały obszar obejmuje teren o rozmiarze prawie 450 000 m2.

Podobne wpisy
Ggantija i Santa Verna – ukryte historie prehistorycznego Gozo
Odkrywając Sofię – co warto zobaczyć w stolicy Bułgarii?
Rejs: Ateny – Rodos – Kusadasi – Santorini