... ... Urodziliśmy dziecko na Malcie – Podróżować to żyć
8 lipca, 2024

Podróżować to żyć

Mój blog o podróżowaniu.

Urodziliśmy dziecko na Malcie

Ciąża i poród na Malcie. Jak wygląda opieka okołoporodowa? Jak zarejestrować dziecko urodzone na Malcie? No i co z tym obywatelstwem? Na te i inne pytania odpowiadam w dzisiejszym wpisie.

Służba zdrowia na Malcie… Jaka jest? Godna pochwały czy pożałowania? Takie pytanie zadawane mi przez turystów lub czytelników to norma. A najciekawsze w tym wszystkim jest to, że… nie mam pojęcia! Do momentu ciąży nie mieliśmy wątpliwej przyjemności korzystać z tutejszej opieki zdrowotnej. 

No dobra, byłam u dentysty czy u ginekologa na badaniu profilaktycznym, ale jakoś tak… kierowana przyzwyczajeniem ogarnęłam te wizyty prywatnie. Wciąż zatem mój pogląd na publiczną opiekę zdrowotną był żaden.

Do momentu zajścia w ciążę. Ciąża długo wyczekiwana. Wręcz straciliśmy już nadzieję, zaczęliśmy planować miesięczną podróż po Azji z zamiarem wyluzowania i podjęcia kolejnych prób po powrocie (w trakcie oczywiście też)… Aż tu nagle test pokazał dwie kreski! Szczęście, niedowierzanie! Oczywiście, plany dotyczące Azji zamieniły się w plany porodowe.

Ginekologa swojego ulubionego już miałam. A o opiece podczas ciąży wciąż nie miałam pojęcia. 

Pierwsza wizyta potwierdzająca ciążę

Pierwszą wizytę odbyliśmy prywatnie. Standardowe USG. Jest zarodek! Bije serduszko! Szacowany termin porodu wg USG praktycznie różni się o jeden dzień od tego z kalendarzyka. Szczęście, radość, pytamy o dalsze kroki.

Jest ciąża i co dalej?

Założenie karty ciąży odbywa się w szpitalu dopiero w 12 tygodniu. Tak po angielsku, co wzbudziło we mnie trochę niepokoju. No, ale nic, nie ma co martwić się na zapas. Ginekolog, który – jak się okazało – ma również dyżury w szpitalu, od razu wpisał nas na wizytę. Nakazał cieszyć się i dbać o siebie. 

Pierwszy stres

Pierwszy niepokój nastąpił niebawem. Zaczęło się plamienie. Wpadłam w panikę przekonana, że to nie wróży nic dobrego. A do tego miałam zakodowane w głowie, że szpital nie traktuje do 12 tygodnia ciąży jako ciąży i pewnie nie zechcą mi pomóc. Nic bardziej mylnego! Pędem udałam się na izbę przyjęć. Powiedziałam, co się dzieje, że to 11 tydzień ciąży. Zostałam w jednej chwili objęta opieką. USG, krew, ciśnienie. Diagnoza: zaczęto od tej najważniejszej – z ciążą wszystko w porządku. Odetchnęłam z ulgą. Sprawcą zamieszania okazał się mały krwiak. Wdrożono Duphaston i nakazano odpoczywać. 

Od tego czasu miałam jeszcze dwie wizyty na izbie podczas trwania ciąży. Każdy mój niepokój był traktowany naprawdę serio. Wykonywano badania, USG, raz nawet zostałam na noc na obserwacji. Za każdym razem czułam się zaopiekowana. Pomimo, że problemy okazywały się niegroźne, to dbano o to, bym miała pewność, że wszystko zostało szczegółowo zbadane.

Szpital na Gozo

Standardowy, z „zimnymi” biało – niebieskimi ścianami, długimi korytarzami oraz niewystarczającą (przynajmniej z rana) liczbą miejsc parkingowych. Ot, po prostu szpital.

Założenie karty ciąży

Jak wspomniałam, miało to miejsce w 12 tygodniu. Standardowy wywiad medyczny dotyczący przebytych chorób oraz alergii. Pobranie krwi, ważenie. Wpisanie do rejestru. Podczas tego badania wykonano również USG. Zaproponowano prowadzenie ciąży na ubezpieczenie, ja jednak wybrałam system: comiesięczne wizyty prywatnie u mojego ginekologa, USG połówkowe i badania w szpitalu. W związku z tym, że mam ujemną grupę krwi, zostałam poinformowana o konieczności przyjęcia przeciwciał około 30 tygodnia ciąży.

Ciąża geriatryczna

Nie wiem, kto wymyślił to śmieszne określenie. Gdzieś przeczytałam, że ciąża po 35 roku życia jest ciążą geriatryczną. Ciekawe. No, ale jeśli tak, to moja zdecydowanie taką była. W związku z tym spodziewałam się jakiegoś zdziwienia malującego się na twarzy lekarzy, jakiegoś specjalnego traktowania, dodatkowych dobrych rad, ewentualnie ubolewania nad tym, że tak późno w obecnych czasach się rodzi. Nic takiego jednak nie miało miejsca, nie było zdziwienia, dodatkowych badań ani specjalnych względów. Nie zostałam też obłożona stertą leków profilaktycznych. Ot, normalna ciąża.

Badania prenatalne

Pierwsze i najważniejsze – na Malcie nie robi się testu PAPPA. Poinformowano o możliwości wykonania badania NIPT, jednak prywatnie. My takie badanie wykonaliśmy dla spokoju ducha, pomimo idealnego USG. Bardzo niskie ryzyka wystąpienia badanych chorób dały nam nieoceniony spokój. 

Czy zdecydowalibyśmy się na NIPT, gdyby wykonano PAPPA i ryzyka byłyby niskie? Nie wiem. Może inaczej: czy żałuję, że nie robiono mi PAPPA? Z jednej strony nie, ponieważ wiele naczytałam się o rozterkach wynikających z wysokiego ryzyka ze względu na sam wiek… Z drugiej strony wiem, że PAPPA to nie tylko ocena ryzyka wystąpienia chorób genetycznych, ale też ocena funkcji łożyska, ryzyka wystąpienia porodu przedwczesnego czy hipotrofii płodu. Ciężko mi zatem odpowiedzieć na to pytanie. Pozostańmy zatem przy wersji, że PAPPA nie było, bo nie robi się tutaj i już.

Badania połówkowe

Przeprowadzane są przez lekarza specjalizującego się w wykonywaniu tych właśnie badań. USG trwało około 40 minut i, jak na moje oko laika, zostało wykonane dokładnie. Lekarz omawiał, co widzi i udzielał odpowiedzi na pytania. 

Standardowe USG co miesiąc

Zgodnie z zaleceniami, standardowe USG wykonywane było co miesiąc, a dwa ostatnie – co 3 tygodnie.

KTG

Tydzień przed planowym terminem porodu otrzymałam zalecenie codziennego zgłaszania się na KTG do szpitala. Malutka zdecydowanie nie spieszyła się do opuszczenia brzuszka i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że poród odbędzie się po terminie.

Na KTG ostatecznie chodziłam przez dwa tygodnie. Tydzień po terminie zostałam przyjęta do szpitala, by kolejnego dnia, a właściwie tej nocy urodzić nasze słońce. Tatuś może być obecny podczas porodu. Michał był z nami od początku do samego końca i przecinał pępowinę. Wiem, że niektóre kobiety wolą zostać same, ja jednak jestem wdzięczna Michałowi za to, że był, a jego wsparcie podczas porodu było dla mnie bezcenne.

Opieka poporodowa

Jeśli wszystko jest w porządku, w szpitalu przebywa się 48 godzin. Ja w środę rodziłam, a w piątek byłyśmy już w domu. Niemowlę po porodzie mogłam mieć cały czas przy swoim łóżku.

Po porodzie dzieci otrzymują zastrzyk z witaminą K, robione są badania krwi, ważenie, mierzenie, ogólne oględziny, osłuchiwanie, badanie odruchów pierwotnych. Miałyśmy dwie wizyty pediatry, badaną saturację i oczy dziecka. Nie podaje się tutaj noworodkom szczepionki na gruźlicę, jako że wskaźnik zachorowań jest niski.

Przesiewowe badanie słuchu odbywa się kilka dni po wyjściu ze szpitala. Otrzymuje się wezwanie na badanie pocztą.

Wizyta położnej odbywa się na kolejny dzień po wypisie ze szpitala. Pobierana jest wtedy też krew z pięty noworodka w celu wykonania badania na fenyloketonurię.

Nas położna odwiedziła w sumie trzy razy. 

Badania okresowe mieliśmy w 2 i 6 tygodniu. Szczepienia obowiązkowe zaczynają się po ukończeniu 8 tygodnia życia. Na pierwszy ogień idzie szczepionka 6w1 (polio, tężec, krztusiec, błonica, HiB, WZW typu B). Obowiązkowe jest również szczepienie na pneumokoki oraz meningokoki. Szczepienie na rotawirusy jest nieobowiązkowe.

Rejestracja dziecka

Przy wypisie ze szpitala dostaje się dokument, z którym należy zgłosić się do urzędu po akt urodzenia. Adres najbliższego urzędu podano nam w szpitalu. Do urzędu muszą stawić się obydwoje rodzice. Czas oczekiwania na akt urodzenia to około tygodnia.

Polski PESEL i paszport

Dziecko urodzone na Malcie NIE dostaje obywatelstwa maltańskiego, jeśli przynajmniej jeden z rodziców takowego nie posiada. Nasza Hania posiada zatem tylko obywatelstwo polskie. Po PESEL oraz paszport udaliśmy się do polskiej ambasady.

Wizytę w ambasadzie umawia się online przez e-konsulat: https://secure.e-konsulat.gov.pl kolejno wybierając: Sprawy prawne/ Rejestracja zagranicznego aktu urodzenia.

Na wizytę należy zabrać wypełniony „Wniosek o transkrypcję (rejestrację) zagranicznego aktu urodzenia w polskim rejestrze stanu cywilnego” – druk do pobrania tutaj >> Wniosek oraz zdjęcie paszportowe dziecka, jeśli chcemy składać od razu wniosek o paszport. Zdjęcia paszportowe niemowląt traktowane są ulgowo – wystarczy buźka od przodu na białym tle.

Na paszport stały (niemowlętom wydaje się taki dokument na 5 lat) czeka się kilka tygodni. Mając w planach wyjazd za niecałe 2 miesiące zdecydowaliśmy się na wyrobienie „od ręki” również paszportu tymczasowego – jest on ważny do momentu wymiany na paszport stały, lecz maksimum rok.

Polska Ambasada na Malcie znajduje się w Santa Venera.

I to by było na tyle…

Jeśli jeszcze coś Was ciekawi, nurtuje… Jeśli planujecie rodzić na Malcie, pytajcie. Być może w ferworze zmian, natłoku obowiązków coś pominęłam, o czymś zapomniałam.

A, póki co, uciekam do mojej kochanej córeczki.