Od Mediolanu po Sycylię cz.8: Sorrento, ach Sorrento!

Zobacz wszystkie wpisy z serii: Od Mediolanu po Sycylię >>

Sorrento to było marzenie Michała Mamy. Nie mogliśmy zatem nie uwzględnić tego miasteczka na naszej trasie. Niestety nocleg w Sorrento przekraczał nasze możliwości finansowe, zdecydowaliśmy się na lokum w pobliskim Massa Lubrense.

Dojechaliśmy dość późno, po godzinie 23! Na szczęście miły gospodarz Freedom Holiday Residence czekał na nas i bez jakichkolwiek problemów zakwaterował na miejscu.

Dość przytulny domek, położony na wzgórzu, otoczony drzewami sprawił, że zasnęliśmy jak kamienie. I dobrze, bo rano mieliśmy wyruszyć na podbój Sorrento!

Kilka ciekawostek o Sorento:

  • Nazwa ‚Sorrento’ pochodzi od mitycznych Syren – ‚Surrentum’. 
  • Miasto zostało prawdopodobnie założone przez Greków i funkcjonowało pierwotnie jako grecka kolonia.
  • Sorrento zasłynęło dzięki utworowi „Torna a Surriento” kompozycji Ernesto De Curtisa. Kompozytora pewnie nie znacie, jednak utwór ten w wykonaniu takich sław jak Luciano Pavarotti, Frank Sinatra czy Elvis Presley mógł obić się Wam o uszy. Tutaj przykładowa wersja w wykonaniu Elvisa Presleya: https://www.youtube.com/watch?v=prUDuCi_1q0
  • Symbolem miasteczka są… cytryny! Likier Limoncello, produkowany z cytryn posiadających certyfikat pochodzenia z Sorrento, jest idealnym pomysłem na prezent z tej okolicy. Można go nabyć na każdym kroku, a spróbowanie go na miejscu jest wręcz koniecznością 🙂

Czy warto podczas włoskiej przygody zajrzeć do Sorrento? Pewnie, że tak! Miasteczko jest bardzo urokliwe. Zachwyca kolorową zabudową, aromatem cytryn unoszących się w powietrzu, gwarem wąskich, klimatycznych uliczek. To idealny pomysł na spędzenie leniwego dnia po rzymskiej bieganinie. A jak zwiedzać Sorrento? Najlepiej po prostu się „zgubić” w licznych zaułkach i delektować urokiem typowego, włoskiego miasteczka.

Zobacz wszystkie wpisy z serii: Od Mediolanu po Sycylię >>

======================

Znajdź nocleg w Sorrento:
Rezerwując nocleg przez mojego bloga pomagasz mi gromadzić fundusze na kolejną podróż (skromne śniadanie w drodze, wejściówkę do jakiegoś obiektu, tani nocleg). Ty zapłacisz tyle samo, a Booking da mi kilka groszy prowizji 🙂 Dziękuję!

Booking.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Od Mediolanu po Sycylię cz.7: To była porażka! O tym, jak nie zwiedziliśmy Rzymu…

Zobacz wszystkie wpisy z serii: Od Mediolanu po Sycylię >> Wstaliśmy bardzo wcześnie. W sumie na Rzym mieliśmy mieć przeznaczone

Zamknij