Saliny/ Panwie Solne/ Salt Pans na Gozo – miejsce pozyskiwania soli w tradycyjny sposób, który przetrwał wieki

Istnieje takie miejsce na Gozo, gdzie czas się jakby zatrzymał… gdzie o świcie spotkać można osoby pochylające się nad białymi stożkami, mieniącymi się złotymi refleksami wschodzącego słońca… To miejsce to panwie solne.

Warto przyjść tutaj o wschodzie słońca, by poczuć magię tego miejsca… by przenieść się w czasie i pogrążyć w zadumie… by odkryć piękno prawdziwego rzemiosła, niezakłóconego pracą maszyn i urządzeń…

Panwie solne, określane również salinami (tu, na Gozo, mieszkańcy nazywają je po prostu Salt Pans) to niezwykłe miejsce. Tu pozyskuje się sól morską w tradycyjny sposób, znany już przed wiekami.

Tradycja zapoczątkowana przez Fenicjan, którzy przybyli na Maltę w XVIII wieku przed naszą erą, kontynuowana przez Rzymian, którzy podbili te ziemie w 218 roku p.n.e., przetrwałą do dnia dzisiejszego.

Tu, na Gozo, tradycja ta przekazywana jest z pokolenia na pokolenie, obecnie w przypadku dwóch rodzin – od 350 lat! To już nie jest traktowane jako zarobek, sposób na życie, a pasja, dziedzictwo – z nadzieją, że przetrwa ono kolejne pokolenia.

Jak wyglądają saliny?

To nic innego, jak wykute w skale, zazwyczaj prostokątne lub kwadratowe (choć zdarzają się również saliny o mniej regularnych kształtach) baseny – mniejsze i większe. Większe baseny nazywane są „matkami”.

Pozyskiwaniu soli w tradycyjny sposób sprzyja tutaj przede wszystkim jakość wody morskiej, położenie basenów na skalistym, niezbyt wysokim wybrzeżu oraz klimat (choć ten staje się coraz bardziej dokuczliwy, ale o tym wspomnę za chwilę).

Sól z Gozo zawiera minerały, takie jak jod czy magnez. Świetnie nadaje się do konserwowania suszonych pomidorków, kaparów czy owczych serków, do lampuki (rodzaj ryby migrującej w okolicy wysp maltańskich; okres połowu lampuki trwa od połowy sierpnia do końca grudnia) oraz gulaszu z królika, czyli produktów spożywczych oraz potraw, które koniecznie trzeba spróbować podczas wizyty na Malcie.

Zapraszam również na mój film o salinkach =>> YouTube

Jak wygląda proces pozyskiwania soli?

Sól pozyskiwana jest w okresie od maja do końca września. Tuż przed „sezonem” baseny są przygotowywane do „pracy” – czyszczone i konserwowane oraz uszczelniane przy użyciu kamieni oraz cementu.

Kiedy przychodzi pora (czyli zaczynają się odpowiednio wysokie temperatury, a wiatr ustaje), do basenów dolewana jest woda morska. Zazwyczaj jest to druga połowa maja. Baseny – matki uzupełniane są jako pierwsze.

Woda z nich paruje, zwiększając z tym samym stężenie soli w tej zawartości, jaka pozostaje. Kolejno, woda z „matek” przelewana jest do mniejszych basenów. Tam stoi około tygodnia. Tyle mniej więcej czasu potrzeba, aby pojawiły się kryształki soli.

Kryształki soli zmiatane są przy użyciu szczotek w małe stożki. Ważne jest, aby zostały one zmiecione zanim sól za bardzo wyschnie – w przeciwnym razie przyczepi się do podłoża! Stożek „odpoczywa” i dosycha przez kilka dni. Następnie małe stożki przenoszone są na większy kopiec, a stamtąd sól (po całkowitym już wyschnięciu) wędruje do wykutych w skale piwnic. Sól przenosi się ręcznie – w wiaderkach przymocowanych do drewnianej ramy zwanej „jarzmem”. Z jednego małego basenu można uzyskać około 2 kg soli.

W piwnicach sól jest przechowywana, pakowana do woreczków i sprzedawana – mieszkańcom, turystom. Ostatnie zbiory odbywają się zazwyczaj we wrześniu. Potem wiatry są zbyt silne, zdarzają się już opady deszczu… a, wiadomo, z deszczówki soli nie będzie.

Ile jeszcze czasu przetrwa ta tradycja?

Miejmy nadzieję, że tradycja będzie pielęgnowana przez kolejne pokolenia. Niestety, zagrożeniem staje się klimat. Mieszkańcy mówią, że nawet lato staje się już mniej przewidywalne… Dawniej pogoda w lecie była monotonna: słońce, brak wiatru, upał. Sprzyjało to pozyskiwaniu soli. Obecnie, nawet latem zdarzają się silne wiatry, a w ich wyniku fale zalewają baseny, w których zdążyła się już częściowo odłożyć sól. To w konsekwencji powoduje konieczność powtarzania procesu.

Baseny solne ciągną się na długości około 1,5 km od Xwejni Bay w kierunku Wied il-Mielah. Nie wszystkie są wykorzystywane w procesie pozyskiwania soli, a w zasadzie – do tego służą jedynie te, zlokalizowane tuż przy Xwejni Bay. Niemniej spacer tą trasą jest bardzo przyjemny i obfitujący w piękne widoki. Warto przejść się do samego wąwozu Ghasri… ale o nim będzie osobny wpis, bo miejsce jest magiczne!

Baseny solne spotkać można w wielu miejscach na Malcie i Gozo, jednak te wyróżnia fakt, że każdego roku, od wieków, spotkamy tutaj o poranku ludzi, którzy z pasją wykonują swoją ciężką pracę… którzy w promieniach gorącego słońca usypują solne kopczyki… na których ogorzałych od słońca twarzach codziennie widać uśmiech i cień nadziei, że owa tradycja, owo dziedzictwo, przetrwa na tej maleńkiej wyspie przez kolejne pokolenia…


Może cie zainteresuje również:


Jedź na urlop ze spokojną głową:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Katakumby Św. Pawła

Katakumby stanowią najwcześniejsze i najbardziej znaczące dowody archeologiczne dla chrześcijaństwa na Malcie. Są największym i najbardziej imponującym ze wszystkich podziemnych

Zamknij