... ... Muzeum Archeologiczne cz.5 – ceramika i ozdoby – Podróżować to żyć
1 lutego, 2024

Podróżować to żyć

Mój blog o podróżowaniu.

Muzeum Archeologiczne cz.5 – ceramika i ozdoby

Chronologia prehistorii bazuje na stylu ceramiki. Rękodzieło mówi nam bardzo dużo o starożytnych cywilizacjach, ich stylu życia, umiejętnościach.

Epoka świątynna trwała około 1000 lat. Był to czas spokoju i rozwoju sztuki. Skąd takie przypuszczenia? Otóż do tej pory nie znaleziono żadnej broni z tego okresu.

Oznacza to, że ludzie ci najprawdopodobniej mieli spokojne umysły, nie martwili się o wojny, o możliwość bycia zaatakowanym. Nie musieli produkować broni ani budować fortyfikacji. Mogli poświęcić się sztuce i… nauce.

Tak, mamy tutaj do czynienia z ludźmi nauki. Po raz pierwszy widzimy… linijkę. Mamy też przykład kamienia z grawerem, który przypomina układ gwiazd na niebie. Mógł to być rodzaj kalendarza, przykład studiowania układu gwiazd i księżyca w poszczególnych dniach lub miesiącach. I po raz pierwszy na Malcie pojawia się metal. Widzimy kamień o kształcie tulejki z domieszką złota. Jako, że jest to jedyny z tego okresu przykład wyrobu z domieszką metalu, najprawdopodobniej został przywieziony spoza wyspy – w przeciwnym wypadku byłoby ich więcej.

Pozostając w temacie nauki – mamy tutaj przykład pięknej ceramiki. Przez 1000 lat ewoluowała na tyle, by garncarze mogli poczuć się w swojej pracy pewnie, a wyroby ceramiczne ostatecznie mogły przyjąć duże rozmiary.

Jak tworzono ceramikę?

Społeczność nie miała do dyspozycji koła garncarskiego. Wszystkie prace wykonywane były bez użycia specjalistycznych narzędzi, co tym bardziej świadczy o ogromnym talencie garncarzy.

Skala produkcji nie była duża. Było to zadanie wykonywane jedynie w okresie suchym, czyli pomiędzy wiosną a jesienią. Proces tworzenia jednego dzieła zajmował kilka tygodni.

Pierwszym krokiem był wybór gliny – nie każda nadawała się do garncarstwa. Kolejnym etapem jest zmielenie gliny na proszek, np. przy użyciu kamienia. Kolejno, dodając odpowiednią ilość wody, garncarze mogli stworzyć produkt dostosowany do swoich potrzeb: przechowywania żywności, wody czy też do gotowania. Proces formowania dzieła był w 100% ręczny. Dokładnie wykonane naczynie, o regularnej grubości, miało większe szanse na zakończony sukcesem proces wypalania. Proces wypalania, wykonywany na otwartym ogniu, wymagał ogromnych umiejętności garncarza.

Arcydzieła garncarstwa

Należy zwrócić uwagę na idealne wykończenie, na gładkość powietrzni, połysk. To nie byli przygodni garncarze, to byli mistrzowie, którzy tworzyli arcydzieła. Idealne proporcje wyrobów, idealna grubość ścianek, symetria – to nie był przypadek, to świadczy o talencie wykonawcy.

Czym były wykonywane wzory? Zważywszy na to, że nie były dostępne żadne specjalistyczne narzędzia, ludność musiała wykorzystywać to, co oferowała natura. A były to ostro zakończone fragmenty kości zwierzęcych, które idealnie nadawały się do tworzenia dekoracji na wyrobach.

Jakie inne narzędzia posiadała ludność z okresu świątynnego? Importowany obsydian pochodzenia wulkanicznego był na tyle ostry, by nadawać się do cięcia. Do tej pory obsydian wykorzystywany jest np. w operacjach oka. Krzemień (również importowany) z kolei okazał się niezawodny przy rozpalaniu ognia.

Ozdoby

Piękno było pożądane od dawna. Dowodem na to są wisiorki, bransoletki, naszyjniki, które zostały odkryte podczas wykopalisk. Ciekawe są naszyjniki wykonane z rybich kręgosłupów. Fakt ten jest tym bardziej zaskakujący, że badania DNA wykazały, iż ludzie z epoki świątyń nie spożywali rybiego mięsa. Zajmowali się rybołówstwem, jednak tylko na potrzeby ozdób, biżuterii. Guziki z muszelek lub kamienia wskazują zaś na to, że ich ubrania mogły być bardziej złożone niż wstępnie zakładano.

Wraz z upływem czasu ludzie epoki świątyń dochodzili do coraz większej perfekcji w swojej sztuce. Pod koniec epoki świątynnej, w okresie Tarxien, wspięli się na wyżyny swoich możliwości. I niech to właśnie będzie krótka zapowiedź kolejnego wpisu. A ten już jutro.


Jeśli podoba Ci się moja twórczość, jeśli uważasz wskazówki za przydatne lub po prostu miło spędziłeś tu czas, postaw mi wirtualną kawę: https://www.buymeacoffee.com/wycieczkomania – to zawsze dodaje skrzydeł i robi się ciepło na serduchu. Dziękuję!