Kto mnie zna, ten wie, że lubię wsadzić nos w każdą dziurę. Dlatego też widoczne z drogi jaskinie w Mellieha nie dawały mi spokoju. W końcu postanowiliśmy je odwiedzić – tym bardziej, że ponoć jedna z nich miała swojego rezydenta jeszcze 30 lat temu!
Mój blog o podróżowaniu.