Londyn wszystkim kojarzy się z Rodziną Królewską, Big Benem, London Eye oraz czerwonymi autobusami. No i, oczywiście, z masową emigracją ludności z krajów mniej rozwiniętych gospodarczo, w tym z Polski. Prawda, wielu naszych rodaków zamieszkuje stolicę Zjednoczonego Królestwa i jednocześnie największe miasto w Unii Europejskiej.
Jaki jest Londyn w rzeczywistości? Moje pierwsze odczucia to: tłoczny. Gęste tłumy przemierzające ulice w centrum miasta są tam codziennością. Trzymaliśmy się za ręce, aby się nie zgubić podczas tej wędrówki, zwłaszcza w okolicach Piccadilly Circus.
Jaki jeszcze jest Londyn? Rzeczywiście piękny. Mieliśmy to szczęście, ze pogoda byla cudna. Świeciło słońce, nie spadła ani kropla deszczu.
Mamy znajomych w Londynie, w okolicach Greenwich, u których się zatrzymaliśmy. Swój spacer rozpoczęliśmy zatem od Królewskiego Obserwatorium Astronomicznego w Greenwich. To tutaj znajduje się tzw strefa zero, czyli południk zerowy, od którego liczy się długość geograficzna.
Panorama miasta widoczna ze wzgórza Greenwich zdawała się nakłaniać do zejścia na dół i spaceru uliczkami Londynu.
Tak też uczyniliśmy. Kierując się w stronę Tamizy mijamy Cutty Sark, czyli XIX – wieczny żaglowiec, zbudowany w 1969 roku w Szkocji do przewozu herbaty z Chin. Był to ówcześnie najszybszy żaglowiec na świecie, do tego niewątpliwie piękny. Jego imieniem nazwano również szkocką whisky:-) Obecnie otwarty jest dla zwiedzających jako National Maritime Museum.
Korzystając z pięknej pogody skusiliśmy się na rejs statkiem po Tamizie do centrum miasta. I była to dobra decyzja. Podróż autobusem (nawet czerwonym) czy metrem nie daje tyle frajdy co statek. Jeżeli więc traficie na dobrą pogodę, polecam tę przyjemność każdemu.
Wysiedliśmy pod Big Benem i rozpoczęliśmy naszą trasę po obiektach zlokalizowanych w centrum i okolicach. Tutaj do najważniejszych można zaliczyć:
– Big Ben – dzwon ze St. Stephen Tower, czyli wieży zegarowej. Początkowo nazwą Big Ben określano tylko dzwon, obecnie nazwa upowszechniła się i odnosi się do dzwonu, wieży oraz zegara. 12 września 2012 roku wieża została oficjalnie nazwana Elizabeth Tower dla uhonorowania 60-letniego panowania królowej Elżbiety II.
– Tower Bridge – podobno jeden z najpiękniejszych mostów zwodzonych świata. „Podobno”, ponieważ nie widziałam wszystkich, więc nie potrafię się wypowiedzieć w tym temacie, ale faktycznie robi wrażenie…
– Buckingham Palace – oficjalna rezydencja Rodziny Królewskiej, odbywa sie przed nim zmiana warty (codziennie w lecie, co drugi dzien zima). Przed pałacem zasadzono tysiące tulipanów, których zapach wyczuwalny jest z daleka.
– London Eye – największe na świecie (135 m) koło widokowe, z którego roztacza się przepiękny widok na cały centralny Londyn. z daleka wydaje się, że koło stoi w miejscu, w rzeczywistości jednak bardzo powoli (ok 0,8 km/h) kręci się. Pełny obrót trwa ok 30 minut. Bilet dla osoby dorosłej kosztuje 23 funty.
– Piccadilly Circus – plac i skrzyżowanie głównych ulic w dzielnicy West End w Londynie, niedaleko Soho. Miejsce rozpoznawalne głównie dzięki reklamom świetlnym umieszczonym na jednym z rogów placu. W centralnym miejscu znajduje sie fontanna z figurka Erosa. Jak dla mnie atrakcja turystyczna mocno przesadzona… Bilboardy jak bilboardy, a tłumy tak ogromne, że z łatwością można się zgubić.
– Trafalgar Square to jedno z najważniejszych miejsc i zarazem serce Londynu. Centralnym punktem jest 52-metrowa kolumna, na szczycie której stoi posag Lorda Nelsona. Podstawę zdobią cztery lwy. Na placu jest tez duża liczba rzeźb i dwie fontanny.
Oczywiście obejrzenie wszystkich atrakcji w jeden dzien jest niemożliwe (no chyba, że planujecie po prostu przebieżkę od punktu do punktu). Dlatego wieczorem, po pełnym wrażeń dniu, a przed kolejnym dniem zwiedzania, polecam odwiedzenie angielskiej knajpki i delektowanie sie angielską atmosferą przepełnioną zapachem angielskiego ale.












Podobne wpisy
Odkrywając Sofię – co warto zobaczyć w stolicy Bułgarii?
Rejs: Ateny – Rodos – Kusadasi – Santorini
Portugalska produkcja z korka, czyli od Dom Perignon po torebki i kapcie