... ... Dlaczego domy na Malcie i Gozo mają imiona? – Podróżować to żyć
25 sierpnia, 2026

Podróżować to żyć

Mój blog o podróżowaniu.

Dlaczego domy na Malcie i Gozo mają imiona?

Na Malcie dom bardzo często ma własne imię, a niewielka tabliczka przy drzwiach potrafi opowiedzieć zaskakująco dużo o jego mieszkańcach. Skąd wzięła się ta tradycja i co wspólnego mają z nią święci, epidemia dżumy oraz emigracja do Australii i Kanady?

Spacerując po Malcie i Gozo, warto czasem oderwać wzrok od kościołów, balkonów i widoków i spojrzeć… na drzwi. A właściwie na to, co znajduje się tuż obok nich.

„Dar Marija”, „Ave Maria”, „St Joseph”, „Our Nest”, „Marta” albo po prostu nazwisko rodziny. Na Gozo dom bardzo często ma własne imię. I nie jest to wyłącznie ozdoba wymyślona przez właściciela, żeby ładniej wyglądała tabliczka przy wejściu.

Zwiedzanie Malty – lokalne tradycje

Tradycja nazywania domów na Malcie i Gozo jest stara i ma bardzo praktyczne korzenie. Zanim powszechne stały się dzisiejsze adresy z numerami budynków, właśnie nazwa domu pomagała wskazać, gdzie mieszka konkretna rodzina. W niewielkich miejscowościach, gdzie ludzie znali się od pokoleń, określenie domu mogło być znacznie bardziej użyteczne niż numer przy ulicy.

Epidemia dżumy i numeracja domów

Pierwszym miastem na wyspach, w którym wprowadzono oficjalną numerację wszystkich drzwi, była Valletta. Stało się to w 1813 roku. Właśnie wtedy Maltę dotknęła epidemia dżumy i dokładne oznaczenie każdego domu miało ułatwić władzom identyfikację adresów i mieszkańców, a tym samym walkę z rozprzestrzenianiem się choroby.

Poza Vallettą numeracja pojawiała się stopniowo. Nie stało się to nagle, jednego dnia, w którym cała Malta i Gozo obudziły się z numerami na drzwiach. Wiemy jednak, że w połowie XX wieku system był już bardzo rozpowszechniony. Analiza maltańskiego rejestru wyborców z 1950 roku pokazuje, że ponumerowane były wówczas praktycznie wszystkie znajdujące się w nim adresy, z wyjątkiem nielicznych, przede wszystkim bardziej odległych gospodarstw.

Numer… tak, ale nazwa zostaje!

A nazwy domów mimo to nie zniknęły. Wręcz przeciwnie. Zwyczaj nadawania nazw prywatnym domom przetrwał nawet wtedy, gdy numer stał się już normalną częścią adresu. Dom mógł więc być jednocześnie numerem 27 i „Dar Marija”. I tak wygląda to właściwie do dziś.

Kto tu mieszka?

Nazwy domów sporo mówią o ich mieszkańcach. Bardzo często pojawiają się imiona świętych, Matki Bożej i patronów. Stąd niezliczone „St Joseph”, „St George”, „Sacred Heart”, czy nazwy związane z lokalnym patronem parafii. Religia przez wieki była na Malcie częścią nie tylko życia duchowego, ale również rodzinnego i społecznego, więc trafiała także na fasady domów.

Są też zwyczajne imiona. Czasem żony, matki, córki albo kogoś ważnego dla rodziny. Zdarzają się również nazwiska. W nowszych domach pojawiają się również angielskie „Our Nest”, „Sweet Home”, czy bardziej fantazyjne pomysły właścicieli.

Podziękowanie dla dalekich krajów

Jest jeszcze jedna, ciekawa grupa nazw, która opowiada kawał historii wyspy. Można na wyspie znaleźć domy o nazwach „God Bless Australia”, „House of Canada”, „Toronto House”, czy „Old Glory USA”. I nie chodzi o to, że właścicielowi szczególnie spodobała się Kanada albo marzył o wakacjach w Australii.

Za tymi nazwami bardzo często stoi emigracja. W XX wieku, szczególnie po II wojnie światowej, tysiące Maltańczyków i Gozitan wyjeżdżało w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. Australia, Kanada czy Stany Zjednoczone stały się ich domem. Część emigrantów po latach wracała na wyspy, a zarobione za granicą pieniądze pozwalały im wybudować albo kupić tutaj dom. I dlatego właśnie na jego fasadzie zostawiali podziękowanie dla kraju, który dał im tę możliwość.

Znaczenie słów

Ciekawa jest też sama forma maltańskich nazw. Słowo „dar” oznacza po maltańsku „dom”, dlatego „Dar Marija” to po prostu „Dom Marii”. Z kolei często widoczne „Ta” oznacza mniej więcej „należący do”, „od” albo „związany z”. To samo słowo spotykamy również w nazwach miejsc, takich jak Ta’ Pinu czy Ta’ Kola.

Dzisiaj numer i nazwa domu funkcjonują obok siebie. Oficjalna numeracja jest potrzebna administracji, poczcie czy służbom, ale nazwa nadal może pozostać na fasadzie.

Jest w tym coś bardzo lokalnego. Dom nie jest wyłącznie kolejnym budynkiem stojącym pod numerem 27. Jego nazwa może opowiadać o wierze mieszkańców, ich rodzinie, miejscu, za którym tęsknili, albo o kraju oddalonym o kilkanaście tysięcy kilometrów, w którym spędzili sporą część swojego życia.

Kiedy następnym razem będziecie spacerować uliczkami Gozo, przyjrzyjcie się tabliczkom przy wejściach. Można z nich wyczytać znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.

A może macie już na zdjęciu jakąś gozitańską nazwę domu, która szczególnie zapadła Wam w pamięć?


Jeśli planujesz pobyt na Malcie i zastanawiasz się, w jakiej lokalizacji najlepiej wybrać nocleg, to przygotowaliśmy mini poradnik: