Porto Torres

Dzisiaj krótko o Porto Torres. Dlaczego krótko? Bo miejsce to jest tak piękne, że komentarz jest zbędny.

Wybraliśmy się tam w pewien ciepły, słoneczny poranek. W nocy padał deszcz, więc obawialiśmy się, że podczas podróży może nas złapać ulewa, ale postanowiliśmy nie wywoływać wilka z lasu i dziarsko ruszyliśmy w stronę miasteczka. Na miejscu przywitały nas kolorowe, wesołe domy mieszkańców.

Porto Torres, Sardynia   Porto Torres, Sardynia

Nasze kroki skierowaliśmy w stronę wybrzeża.

Porto Torres, Sardynia

Następnie ruszyliśmy przed siebie, podziwiając coraz to piękniejszy krajobraz. Oczom naszym ukazywały się zatopione w morzu skały, a poszarpana, skalista linia brzegowa majaczyła z daleka.

Porto Torres, Sardynia  

Wybrzeże przybrało kształty wysuniętych w stronę wody skalistych języków.

Porto Torres, Sardynia   Porto Torres, Sardynia

Wędrując jego brzegiem trafialiśmy na wyludnione zatoczki, które zdawały się zapraszać do kąpieli. Niestety nie skorzystaliśmy z powodu niesprzyjających kąpieli warunków atmosferycznych 🙂

Porto Torres, Sardynia   Porto Torres, Sardynia

Wspaniale współgrała z wybrzeżem niesamowicie zielona roślinność, jaką można zaobserwować zaledwie kilkanaście metrów wgłąb lądu. Na tle błękitnej wody i w towarzystwie skał prezentowała się rajsko.

Porto Torres, Sardynia   Porto Torres, Sardynia

Ogólnie miasteczko sprawia wrażenie niezwykle zadbanego, raczej spokojnego. Z pewnością w sezonie każdy podróżnik marzący o spokoju, cichych, pięknych zatoczkach w otoczeniu skał i zieleni znajdzie tu ukojenie dla swojego umysłu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Skąpane w deszczu Sassari

Do Sassari wybraliśmy się w pewien deszczowy poranek… Tak, tak… zamiast promieni słonecznych wpadających przez okno powitała nas szaruga, której nie powstydziłaby

Zamknij