Testujemy StenaLine, czyli promem z Anglii do Holandii

Zwykle latamy. Tym razem jednak okoliczności zmusiły nas do podróży samochodem i promem.

Samolot to najszybszy, najprostszy i (wbrew pozorom) najtańszy sposób przemieszczania się. Gdyby nie ograniczenia czasowe, zdecydowanie wolałabym przemieszczać się samochodem. Daje to niesamowitą wolność, możliwość podziwiania otaczających nas krajobrazów, zatrzymywania się w dowolnym momencie… Doświadczyłam tego podróżując przez Szkocję (wpis tutaj) i, zapewniam, były to przeżycia niezapomniane. Póki jednak urlop jest ograniczony, pozostaje nam koncentrować się na celu podróży, a nie na drodze, no i… latamy.

Ostatnia podroż z Anglii do Polski wymusiła na nas jednak konieczność jazdy samochodem. Zdecydowaliśmy się zatem zbadać prom relacji Harwich – Hoek van Holland.

Prom relacji Harwich - Hoek van Holland

Szczegóły:

  • przewoźnik: StenaLine
  • Statek: Stena Britannica
  • czas podróży: około 7,5 godz
  • cena: 2 osoby dorosłe (przynajmniej patrząc na metrykę 😀 ) + samochód osobowy około 700 zł

Dla wygodnickich lub po prostu ciekawskich: można dokupić kajutę. Oto cennik:

Zrzut ekranu 2016-10-06 o 19.06.10

Oczywiście, nikt nie broni nam po prostu spacerować po pokładzie czy przesiadywać w promowej restauracji. Jednak, w przypadku dłuższej podróży, myślę że opcja z kajutą jest po prostu wygodna, ponieważ można wziąć prysznic i się przespać. My zdecydowaliśmy się (chyba po prostu z ciekawości) na kabinę kapitańską 🙂

Prom relacji Harwich - Hoek van Holland

Nasza opinia? Warta swojej ceny, zwłaszcza podczas podróży w dzień. Ja bynajmniej maksimum relaksu osiągnęłam rozsiadając się na okrągłym oknie i wpatrując w bezkresną taflę morskiej wody przed nami…. gdyż (jak na kajutę kapitańską przystało), znajdowała się na czole statku, tuż pod kajutą Kapitana.

Prom relacji Harwich - Hoek van Holland   DSCN8974

Na wyposażeniu kajuty znajduje się: wielkie, mega wygodne łóżko, lodówka zaopatrzona w napoje bezalkoholowe (sok pomarańczowy i woda mineralna) , piwo (po 0,33 na osobę) i wino musujące (po małej buteleczce 0,33 na osobę), telewizor i łazienka z prysznicem.

Dla porównania, oto zwykła kabina wewnętrzna (taką będziemy podróżować za 2 tygodnie na odwrotnej trasie) :

Prom relacji Harwich - Hoek van Holland

Oczywiście, jako że niespokojna ze mnie dusza, nie mogłam usiedzieć na miejscu, w kajucie… no więc wybraliśmy się na zwiedzanie promu:

Prom relacji Harwich - Hoek van Holland   Prom relacji Harwich - Hoek van Holland

Prom relacji Harwich - Hoek van Holland   Prom relacji Harwich - Hoek van Holland

Można naprawdę zająć się czymś bez konieczności dokupowania kajuty, o ile nie potrzebujemy tego czasu na sen. Bar, kawiarnia, sklep wolnocłowy… sala „wyciszenia” do poczytania książki czy po prostu drzemki na siedząco, pokój pozbywania się zawartości portfela czyli automaty do gier…

Prom relacji Harwich - Hoek van Holland   Prom relacji Harwich - Hoek van Holland

W przypadku ładnej pogody, można również zrelaksować się na tarasie…

Prom relacji Harwich - Hoek van Holland 

Myślę, że gdyby trasa była dłuższa to można by było liczyć na salę kinową lub co najmniej saunę 🙂

A tak na serio… uważam, że prom Anglia – Holandia jest świetną opcją dla podróżujących samochodem z Wysp do Polski. Pozwala ominąć Francję i skrócić czas spędzony za kierownicą samochodu. Raczej nie skrócimy czasu podróży ogółem, ale na pewno uczynimy ją spokojniejszą i wygodniejszą. My na pewno skorzystamy ponownie, jeśli będziemy musieli tę trasę pokonać na własnych 4 kółkach jeszcze raz 🙂

P.S. Podczas tego pobytu w Polsce „słowo się rzekło”, czyli poślubiłam mojego Kochanego Miśka i oficjalnie zostałam żoną mojego męża 🙂 Teraz już jako małżeństwo będziemy kontynuować naszą wspólną podróż przez życie i ten przepiękny świat 🙂

Ślub
Ślub

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Testujemy StenaLine, czyli promem z Anglii do Holandii

Zwykle latamy. Samolot to najszybszy, najprostszy i (wbrew pozorom) najtańszy sposób przemieszczania się. Gdyby nie ograniczenia czasowe, zdecydowanie wolałabym przemieszczać

Zamknij